WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Rezerwy

Lider III ligi przyjedzie na Łodziankę. Rezerwy Widzewa przed wymagającym sprawdzianem

W niedzielę, 11 października, rezerwy Widzewa Łódź rozegrają kolejne spotkanie w III lidze. Podopiecznych Pawła Ściebury czeka wymagające zadanie, ponieważ na Łodziankę przyjedzie KTS Weszło Warszawa, który po jedenastu kolejkach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Choć stołeczny zespół znakomicie rozpoczął sezon, w dwóch ostatnich meczach zgubił pięć punktów, co daje łodzianom nadzieję na nawiązanie wyrównanej rywalizacji.

Dodano: 9.10.2026

Przed dwunastą kolejką III ligi Widzew II Łódź zajmuje dziesiąte miejsce w tabeli grupy pierwszej. Czerwono-biało-czerwoni zgromadzili czternaście punktów w dziesięciu spotkaniach, odnosząc cztery zwycięstwa, notując dwa remisy i ponosząc cztery porażki. Bilans bramkowy wynosi 21:18. Łodzianie mają jednak do rozegrania zaległy mecz z Wartą Sieradz, który został przełożony na 21 października. Obecna pozycja nie oddaje więc w pełni ich możliwości w kontekście ligowej klasyfikacji.

Początek sezonu był dla widzewiaków obiecujący. W inauguracyjnym spotkaniu rozbili KS CK Troszyn 5:1, a w kolejnych tygodniach potrafili między innymi pokonać Olimpię Elbląg 2:0, Polonię Lidzbark Warmiński 4:1 i Olimpię Zambrów 4:3. Szczególnie efektownie wyglądały występy ofensywne młodego zespołu, który regularnie stwarzał sytuacje podbramkowe. Z czasem pojawiły się jednak problemy z utrzymaniem odpowiedniej organizacji gry w defensywie, co przełożyło się na pogorszenie wyników.

W ostatnich pięciu spotkaniach ligowych Widzew odniósł tylko jedno zwycięstwo. Po wyjazdowej wygranej z Olimpią Zambrów 4:3 przyszły trzy kolejne porażki: z Wisłą II Płock 0:2, Mazovią Mińsk Mazowiecki 2:3 oraz Wigrami Suwałki 3:6. Szczególnie bolesna była przegrana w Suwałkach, gdzie łodzianie stracili aż sześć bramek. Serię porażek udało się przerwać dopiero w poprzedniej kolejce, kiedy czerwono-biało-czerwoni zremisowali na wyjeździe z Pelikanem Łowicz 1:1. W pięciu ostatnich meczach Widzew zdobył dziesięć goli, ale stracił aż piętnaście. Liczby te pokazują, że najważniejszym wyzwaniem dla sztabu szkoleniowego pozostaje poprawa gry obronnej.

Spotkanie w Łowiczu pozostawiło pewien niedosyt. Podopieczni Pawła Ściebury objęli prowadzenie w 29. minucie po indywidualnej akcji Daniela Gryzia, który wykorzystał długie podanie Pawła Kołodziejczyka. Jeszcze przed przerwą gospodarze wyrównali za sprawą Maksymiliana Czeczki. W drugiej połowie Pelikan przez dłuższy czas przeważał, lecz w końcówce to Widzew stworzył najlepszą okazję do zdobycia zwycięskiej bramki. Po strzale Szymona Sołtysińskiego piłka trafiła jednak w poprzeczkę. Ostatecznie obie drużyny podzieliły się punktami.

Sytuacji rezerw nie poprawił również środowy występ w Pucharze Polski na szczeblu okręgowym. Widzew mierzył się z czwartoligowym AKS SMS Łódź i mimo dwóch bramek Igora Busza nie zdołał awansować do kolejnej rundy. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, a w konkursie rzutów karnych gospodarze zwyciężyli 6:5. Odpadnięcie z rozgrywek było rozczarowaniem dla łodzian, którzy w poprzednim sezonie sięgnęli po wojewódzki Puchar Polski. Niedzielna konfrontacja z liderem będzie więc okazją do poprawy nastrojów po ostatnich niepowodzeniach.

Mimo słabszych rezultatów Widzew ma zawodników potrafiących przesądzać o losach spotkań. Najskuteczniejszym strzelcem drużyny pozostaje Szymon Sołtysiński, który zdobył siedem ligowych bramek. Cztery trafienia zanotował Mikołaj Czerniatowicz, natomiast w ostatnich tygodniach swoją przydatność potwierdził również Daniel Gryzio. Ważną rolę w zespole odgrywają doświadczeni obrońcy Daniel Tanżyna i Sebastian Zieleniecki, którzy wspierają młodszych kolegów. W środku pola istotne zadania wykonują między innymi Paweł Kołodziejczyk i Jan Głąb. Połączenie młodzieńczej energii z doświadczeniem starszych zawodników pozostaje jednym z fundamentów funkcjonowania drugiej drużyny Widzewa.

Znacznie lepiej w obecnym sezonie radzi sobie niedzielny przeciwnik łodzian. KTS Weszło Warszawa zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z dorobkiem dwudziestu sześciu punktów w jedenastu spotkaniach. Zespół prowadzony przez Łukasza Ryczkowskiego odniósł osiem zwycięstw, dwukrotnie remisował i poniósł zaledwie jedną porażkę. Warszawianie zdobyli dwadzieścia cztery bramki, tracąc dziesięć. Ich przewaga nad Wigrami Suwałki, które w piątek pokonały Wartę Sieradz 3:1, zmalała do jednego punktu. Walka o utrzymanie pozycji lidera nabiera więc dla stołecznej drużyny dodatkowego znaczenia.

KTS rozpoczął sezon imponująco, wygrywając pięć pierwszych spotkań. Warszawianie pokonali Lechię Tomaszów Mazowiecki 2:1, ŁKS Łomża 1:0, Mławiankę Mława 5:1, ŁKS II Łódź 2:0 oraz Jagiellonię II Białystok 4:0. Pierwsze punkty stracili dopiero w szóstej kolejce, remisując z KS CK Troszyn 3:3. Następnie wrócili na zwycięską ścieżkę, pokonując Ząbkovię Ząbki 2:0, Świt Nowy Dwór Mazowiecki 1:0 oraz Olimpię Elbląg 2:1. Po dziewięciu spotkaniach mieli na koncie aż osiem zwycięstw i jeden remis.

Ostatnie tygodnie pokazały jednak, że również lider może mieć problemy. Najpierw KTS zremisował na wyjeździe z Polonią Lidzbark Warmiński 1:1, a przed tygodniem niespodziewanie przegrał u siebie z Olimpią Zambrów 1:3. Była to pierwsza ligowa porażka warszawian w obecnym sezonie. W pięciu ostatnich spotkaniach stołeczna drużyna zdobyła dziesięć punktów, odnosząc trzy zwycięstwa, notując jeden remis i ponosząc jedną porażkę. Choć jej dotychczasowy dorobek pozostaje imponujący, dwa ostatnie wyniki sugerują, że rywale zaczynają skuteczniej wykorzystywać słabsze momenty zespołu.

Na uwagę zasługuje bilans wyjazdowy KTS. Warszawianie rozegrali dotychczas pięć spotkań poza własnym stadionem i żadnego z nich nie przegrali. Trzykrotnie zwyciężali, a dwa pozostałe mecze kończyły się remisami. Zdobyli w nich osiem bramek i stracili cztery. To jeden z argumentów przemawiających na korzyść gości przed niedzielną rywalizacją. Z drugiej strony Widzew w pięciu domowych spotkaniach odniósł dwa zwycięstwa, raz zremisował i dwukrotnie przegrał. Łodzianie zdobyli przed własną publicznością jedenaście goli, tracąc siedem.

Jedną z najważniejszych postaci ofensywy KTS jest Damian Winiarski, który należy do najskuteczniejszych zawodników całej grupy pierwszej III ligi. Na koncie ma dziewięć ligowych trafień. Duże zagrożenie stwarza również Maciej Firlej, zdobywca pięciu bramek. Doświadczony napastnik dołączył do stołecznej drużyny latem z Chojniczanki Chojnice, mając za sobą występy na wyższych szczeblach rozgrywkowych. Wśród wyróżniających się piłkarzy znajduje się także Fabien Luvale, który trzykrotnie wpisywał się na listę strzelców. Warszawianie dysponują więc kilkoma zawodnikami zdolnymi do skutecznego wykańczania akcji.

Oba zespoły znają się już z wcześniejszej rywalizacji, choć nie był to mecz o ligowe punkty. W lutym 2025 roku Widzew II zmierzył się z KTS Weszło w spotkaniu sparingowym rozegranym w Uniejowie. Warszawianie zwyciężyli wówczas 4:0, prowadząc do przerwy trzema bramkami. Dwa gole zdobył Kacper Kalisz, a po jednym trafieniu dołożyli Fabien Luvale i Emmanuel Obi. Wynik tamtego pojedynku nie może jednak stanowić bezpośredniego punktu odniesienia przed niedzielnym spotkaniem. Obie drużyny występowały wtedy na poziomie IV ligi, a ich składy i sytuacja sportowa uległy od tego czasu zmianom. Najbliższy mecz będzie ich pierwszą potwierdzoną konfrontacją ligową.

Jednym z najważniejszych aspektów niedzielnego spotkania będzie zachowanie defensywy Widzewa. W ostatnich tygodniach łodzianie zbyt często pozwalali przeciwnikom na tworzenie dogodnych sytuacji, a wysoka liczba traconych bramek odbijała się na wynikach. Przeciwko skutecznemu zespołowi z Warszawy ograniczenie błędów w ustawieniu i lepsze zabezpieczenie przestrzeni przed własnym polem karnym mogą mieć kluczowe znaczenie. Istotna będzie również postawa środkowych pomocników, od których zależeć będzie zarówno odbiór piłki, jak i odpowiednie tempo przechodzenia do działań ofensywnych.

Widzew musi jednocześnie poszukać sposobu na wykorzystanie własnych atutów w ataku. Sołtysiński i Czerniatowicz wielokrotnie udowadniali już, że potrafią zdobywać bramki na trzecioligowym poziomie. Ważnym elementem może być także aktywność skrzydłowych, szczególnie Daniela Gryzia, który w ostatnim spotkaniu ligowym pokazał umiejętność samodzielnego kreowania zagrożenia. Warszawianie stracili w dwóch ostatnich kolejkach cztery gole, dlatego skuteczność w wykorzystywaniu nadarzających się okazji może mieć dla gospodarzy duże znaczenie.

Spotkanie Widzewa II Łódź z KTS Weszło Warszawa odbędzie się w niedzielę, 11 października, o godzinie 11:30. Areną rywalizacji będzie ośrodek treningowy Łodzianka przy ulicy Małachowskiego 5/7 w Łodzi. Mecz zostanie rozegrany w ramach dwunastej kolejki grupy pierwszej III ligi.

Dla podopiecznych Pawła Ściebury niedzielne spotkanie będzie czymś więcej niż kolejną okazją do zdobycia punktów. Po serii słabszych wyników i odpadnięciu z rozgrywek pucharowych rezerwy Widzewa potrzebują występu, który pozwoli im odzyskać pewność siebie. Zadanie nie będzie łatwe, ponieważ do Łodzi przyjedzie lider mający za sobą znakomity początek sezonu. Ostatnie potknięcia KTS pokazują jednak, że warszawianie nie są rywalem nie do pokonania, a dla młodego zespołu Widzewa konfrontacja z tak wymagającym przeciwnikiem będzie wartościowym sprawdzianem aktualnych możliwości.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.