Informację o śmierci Wojciecha Szymańskiego przekazał w czwartek, 8 października, Świt Nowy Dwór Mazowiecki, z którym biznesmen był związany przez wiele lat. Szymański należał do grona przedsiębiorców angażujących się finansowo w działalność polskich klubów piłkarskich.
Jego związki z Widzewem sięgają pierwszej dekady XXI wieku. Za namową Zbigniewa Bońka, ówczesnego właściciela łódzkiego klubu, zdecydował się wesprzeć czerwono-biało-czerwonych za pośrednictwem swojej firmy Lukullus. W 2007 roku, po utworzeniu spółki akcyjnej, został jednym z jej udziałowców oraz członkiem rady nadzorczej. Jeszcze w grudniu tego samego roku należące do niego akcje odkupił Sylwester Cacek.
Znacznie dłużej Szymański związany był ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki. Funkcję prezesa tego klubu objął w 1998 roku. Za jego kadencji drużyna osiągnęła historyczny sukces, uzyskując w sezonie 2002/2003 awans do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Poza działalnością w futbolu Szymański zajmował się prowadzeniem rodzinnego przedsiębiorstwa. Jego nazwisko pozostaje częścią historii zarówno nowodworskiego Świtu, jak i łódzkiego Widzewa.
Na moment publikacji nie podano do publicznej wiadomości przyczyny śmierci byłego działacza.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.