WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Historia

Rozdział II. 22 października 1980. Juventus przyjeżdża do Łodzi

Awans do drugiej rundy oznaczał konieczność zmierzenia się z kolejnym gigantem europejskiego futbolu. Rywalem Widzewa został Juventus.

Dodano: 8.10.2026

W kadrze włoskiego zespołu znajdowali się mistrzowie i reprezentanci Włoch, w tym Dino Zoff, Gaetano Scirea, Marco Tardelli, Giuseppe Furino i Roberto Bettega.

Juventus był jednym z najpoważniejszych kandydatów do zdobycia Pucharu UEFA.

Dla Widzewa był to kolejny test: czy sukces z Manchesterem United wynikał przede wszystkim z korzystnych okoliczności i solidnej defensywy, czy drużyna Jacka Machcińskiego naprawdę potrafi wygrać z przeciwnikiem najwyższej klasy?

Widzew – Juventus 3:1

PUCHAR UEFA • II RUNDA • 22.10.1980

Widzew Łódź 3:1 Juventus Turyn

Do przerwy 1:1 • Stadion ŁKS • 40 000 widzów według PZPN

Bramki:

  • 1:0 – Andrzej Grębosz, 30. minuta

  • 1:1 – Roberto Bettega, 43. minuta

  • 2:1 – Marek Pięta, 69. minuta

  • 3:1 – Włodzimierz Smolarek, 78. minut


Juventus Turyn 3:1, 22.10.1980

30. minuta. Grębosz otwiera wynik

Widzew podjął rywalizację z faworytem bez nadmiernego respektu.

W trzydziestej minucie Andrzej Grębosz pokonał Dino Zoffa i wyprowadził łodzian na prowadzenie.

To był moment, w którym stadion eksplodował z radości.

Jednak Juventus odpowiedział jeszcze przed przerwą.

W czterdziestej trzeciej minucie Roberto Bettega wyrównał.

Przy stanie 1:1 włoski klub znajdował się w korzystnej sytuacji. Miał bramkę zdobytą na wyjeździe, a przed sobą drugą połowę oraz rewanż na własnym stadionie.

69. minuta. Boniek znajduje Piętę

Po przerwie Widzew nadal stwarzał zagrożenie.

W sześćdziesiątej dziewiątej minucie Zbigniew Boniek dograł piłkę do Marka Pięty.

Ten zdobył bramkę głową, dając RTS prowadzenie 2:1.

Dla Pięty był to kolejny ważny gol w europejskich rozgrywkach. Jego wartość była ogromna, ponieważ zmieniał rezultat całego dwumeczu.

78. minuta. Smolarek powiększa przewagę

W siedemdziesiątej ósmej minucie Mirosław Tłokiński dograł do Włodzimierza Smolarka.

Napastnik Widzewa wykorzystał podanie i zdobył trzecią bramkę.

Widzew prowadził 3:1.

Wynik ten utrzymał się do końca spotkania.

RTS wygrał z Juventusem różnicą dwóch bramek.

Nie był to jedynie korzystny remis uzyskany dzięki defensywie. Widzew pokonał włoski zespół, zdobywając trzy gole i tworząc sobie przewagę przed rewanżem.

Czy dwubramkowa przewaga wystarczy?

Wielu kibiców mogło przypuszczać, że zwycięstwo 3:1 zapewniło Widzewowi znakomitą sytuację.

Jednak Juventus miał przed sobą mecz na własnym stadionie.

Do awansu po dziewięćdziesięciu minutach potrzebował zwycięstwa przynajmniej trzema bramkami.

Wygrana 3:1 prowadziłaby natomiast do dogrywki, ponieważ przy takim wyniku oba zespoły miałyby identyczny bilans bramek zdobytych na wyjeździe.

Właśnie taki scenariusz zrealizował się w Turynie.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.