W zespole znaleźli się byli piłkarze RTS, WiMy oraz Widzewianki.
Jest to szczególnie istotny szczegół historyczny: środowiska rywalizujące ze sobą przed wojną w warunkach okupacji potrafiły podejmować wspólną aktywność sportową.
Nie oznaczało to jednak formalnego połączenia trzech przedwojennych klubów. Drużyna konspiracyjna nie była odpowiednikiem prawnego połączenia stowarzyszeń.
Dlaczego Widzew nie rozgrywał spotkań u siebie?
Niemcy utrzymywali w dzielnicy silną obecność służb porządkowych, szczególnie w otoczeniu zakładów przemysłowych.
Zagrożenie dekonspiracją było zatem większe niż w niektórych peryferyjnych częściach miasta.
Początkowo ćwiczono w rejonie ulicy Rokicińskiej, ale później przeniesiono treningi w mniej uczęszczane miejsca.
Według ustaleń Piotra Kędzi Widzew, mimo rozegrania wielu konspiracyjnych spotkań, nie był gospodarzem żadnego z nich.
Zespoły wybierały do rywalizacji tereny, na których ryzyko interwencji niemieckich służb było mniejsze.
Połączenie drużyny seniorskiej z Orlętami
Z czasem seniorski zespół Widzewa połączył swoją działalność z Orlętami.
W praktyce oznaczało to skupienie piłkarzy różnych pokoleń wokół wspólnego środowiska sportowego.
Nie znamy kompletnej kadry tak utworzonej drużyny.
Nie ma też podstaw do opracowania wiarygodnej tabeli wszystkich jej wyników z lat 1941–1944.
Możemy jednak stwierdzić, że działalność ta stanowiła rzeczywiste ogniwo między przedwojennym a powojennym środowiskiem Widzewa.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.