WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Historia

Rozdział IX. 14 marca 1948. Historyczny debiut Widzewa w pierwszej lidze

Dodano: 8.10.2026

I LIGA • PIERWSZA KOLEJKA • 14 MARCA 1948

RTS Widzew Łódź 4:3 ZZK Poznań

Do przerwy 2:2 • Stadion ŁKS w Łodzi

Frekwencja ok. 8000

Sędzia: Eugeniusz Kuc (Sosnowiec).

Najważniejsze dane zgodne w historycznych bazach i opracowaniach obu klubów.

Czternasty marca 1948 roku to jedna z najważniejszych dat w dziejach Widzewa.

Po raz pierwszy w historii piłkarze RTS wyszli na boisko jako uczestnicy ogólnopolskiej najwyższej ligi.

Co charakterystyczne, nie zagrali na własnym stadionie.

Spotkanie rozegrano na obiekcie ŁKS, który dysponował odpowiedniejszym zapleczem do organizacji zawodów tej rangi.

Przeciwnikiem był również debiutant — ZZK Poznań, późniejszy Lech.

Pierwsza bramka Widzewa w krajowej elicie

Już w dziesiątej minucie wydarzyło się coś, na co klub czekał przez ponad ćwierć wieku od formalnego powstania RTS.

Po zagraniu ręką jednego z poznańskich zawodników sędzia przyznał Widzewowi rzut karny.

Do piłki podszedł Bolesław Fornalczyk.

Jego strzał przyniósł prowadzenie 1:0 i pierwszą bramkę Widzewa w historii występów na najwyższym szczeblu polskiej piłki.

Radość gospodarzy trwała jednak krótko.

W czternastej minucie wyrównał Teodor Anioła, a w dwudziestej piątej Tadeusz Polka wykorzystał rzut karny, wyprowadzając ZZK na prowadzenie.

Widzew odpowiedział jeszcze przed przerwą.

W czterdziestej minucie Fornalczyk ponownie umieścił piłkę w siatce.

Na przerwę oba zespoły schodziły przy stanie 2:2.

Druga połowa. Zwroty akcji

Pięć minut po wznowieniu gry poznaniacy zdobyli trzecią bramkę.

W tym miejscu trzeba wskazać rozbieżność źródłową. Niektóre opracowania przypisują gola Florianowi Wojciechowskiemu, jednak oficjalna historia Lecha Poznań i współczesne zestawienie prasy z epoki wskazują Edmunda Białasa.

Widzew po raz kolejny musiał odrabiać straty.

W sześćdziesiątej minucie Zygmunt Cichocki doprowadził do wyrównania.

Mecz zmierzał do końca i wydawało się, że obaj debiutanci podzielą się punktami.

W osiemdziesiątej siódmej minucie doszło jednak do decydującej akcji.

Henryk Marciniak skierował piłkę w stronę bramki poznaniaków, a ta po kontakcie z Władysławem Sobkowiakiem znalazła się w siatce.

Czy była to bramka samobójcza Sobkowiaka, czy trafienie Marciniaka?

Źródła nie są zgodne.

Oficjalne materiały Lecha przypisują samobójcze trafienie Sobkowiakowi. Natomiast relacja opublikowana 15 marca 1948 roku w „Głosie Wielkopolskim” wymienia Marciniaka jako zdobywcę bramki, jednocześnie opisując rykoszet od poznańskiego obrońcy.

Wynik nie budzi wątpliwości: Widzew zwyciężył 4:3. Autor ostatniego trafienia pozostaje kwestią interpretacji dokumentacji meczowej.

Skład Widzewa

W dostępnym zestawieniu historycznym widzewska jedenastka wyglądała następująco:

Ignacy Uptas – Szczepan Kopaniewski, Kordian Reszka, Władysław Wachnik, Jan Konarski, Józef Słaby, Jerzy Grzechociński, Bolesław Fornalczyk, Zygmunt Cichocki, Kazimierz Gbyl, Henryk Marciniak.

Trener: Zygmunt Otto.

W części późniejszych publikacji pojawiają się odmienne zapisy niektórych nazwisk, m.in. „Machnik” zamiast „Wachnik”, dlatego pełna identyfikacja wszystkich zawodników wymaga porównania z oryginalnym protokołem.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.