WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Historia

Rozdział VI. Październik 1977. PSV Eindhoven – lekcja europejskiego futbolu

Po wyeliminowaniu Manchesteru City Widzew trafił w drugiej rundzie Pucharu UEFA na PSV Eindhoven. Holendrzy należeli do najsilniejszych zespołów swojego kraju. W składzie występowali piłkarze reprezentacyjni i zawodnicy o bardzo wysokich umiejętnościach technicznych.

Dodano: 8.10.2026

Dla Widzewa był to drugi poważny europejski sprawdzian w ciągu zaledwie kilku tygodni.

19 października. Osiem bramek w Łodzi

PUCHAR UEFA • II RUNDA • 19.10.1977

Widzew Łódź 3:5 PSV Eindhoven

Do przerwy 1:3 • Łódź

Bramki Widzewa:

  • Zdzisław Rozborski – 16. minuta

  • Ryszard Kowenicki – 65. minuta

  • Zbigniew Boniek – 79. minuta

Bramki PSV:

  • Deacy – 25. minuta

  • Deijkers – 37. i 55. minuta

  • Willy van der Kuijlen – 72. minuta

  • François – 74. minuta

Strzelcy i minuty według zestawienia rozgrywek oraz materiałów archiwalnych PZPN.


Widzew rozpoczął dobrze.

W szesnastej minucie Zdzisław Rozborski dał gospodarzom prowadzenie.

Wydawało się, że łodzianie mogą wykorzystać atmosferę własnego stadionu i zaskoczyć faworyta.

Jednak w kolejnych dwudziestu minutach wydarzenia przybrały inny obrót.

PSV wyrównało, a następnie jeszcze przed przerwą zdobyło dwie kolejne bramki.

Do szatni Widzew schodził, przegrywając 1:3.

Druga połowa

W pięćdziesiątej piątej minucie Deijkers zdobył swoją drugą bramkę.

Było 1:4.

Widzew nie przestał atakować. Dziesięć minut później Kowenicki zmniejszył straty.

Nadzieje na powrót do gry o korzystny wynik trwały jednak bardzo krótko.

W siedemdziesiątej drugiej minucie van der Kuijlen ponownie trafił dla PSV, a zaledwie dwie minuty później kolejną bramkę zdobył François.

Holendrzy prowadzili już 5:2.

W siedemdziesiątej dziewiątej minucie Boniek ustalił wynik na 3:5.

Dla neutralnego kibica było to widowisko pełne bramek. Dla Widzewa — bardzo bolesna lekcja.

Dlaczego Widzew stracił pięć goli?

Materiały Polskiego Związku Piłki Nożnej zawierają fragment książki Marka Wawrzynowskiego Wielki Widzew, poświęcony temu spotkaniu.

Autor przytacza relacje wskazujące, że po sukcesie w dwumeczu z Manchesterem City łodzianie mogli zbyt optymistycznie ocenić swoje możliwości ofensywne.

Zamiast skoncentrować się na utrzymaniu prowadzenia, drużyna nadal szukała kolejnych bramek, co pozwalało PSV wykorzystywać wolne przestrzenie.

Holendrzy mieli także przewagę w organizacji gry i wyszkoleniu technicznym.

Jest to interpretacja oparta na relacjach uczestników i autora opracowania, a nie dowód, że jedna decyzja taktyczna samodzielnie przesądziła wynik.

Bronisław Waligóra oglądał mecz z trybun

Szczególnie interesujący jest fakt, że trener Widzewa Bronisław Waligóra nie mógł prowadzić drużyny bezpośrednio z ławki.

Według archiwum PZPN szkoleniowiec został zdyskwalifikowany przez UEFA po wejściu na boisko podczas rewanżowego spotkania z Manchesterem City.

Mecz z PSV obserwował więc z trybun.

Ze współpracownikiem Andrzejem Pyrdołem kontaktował się za pomocą radiotelefonu.

Nie można wykluczyć, że sytuacja ta miała wpływ na sposób reagowania na wydarzenia boiskowe, ale nie da się wiarygodnie określić, w jakim stopniu przyczyniła się do porażki.

2 listopada. Rewanż w Eindhoven

PUCHAR UEFA • 2 LISTOPADA 1977

PSV Eindhoven 1:0 Widzew Łódź

W dwumeczu 6:3 dla PSV.


Przed rewanżem Widzew potrzebował odrobić dwie bramki straty.

W Eindhoven nie udało mu się zdobyć ani jednego gola.

Gospodarze wygrali 1:0 i zakończyli pierwszą w historii europejską kampanię RTS.

Jak oceniać debiut Widzewa?

Puchar UEFA 1977/1978 – komplet wyników

Data

Mecz

Wynik

14.09.1977

Manchester City – Widzew

2:2

28.09.1977

Widzew – Manchester City

0:0

19.10.1977

Widzew – PSV Eindhoven

3:5

02.11.1977

PSV Eindhoven – Widzew

1:0

Wyniki zgodne z archiwum UEFA i PZPN.

Widzew rozegrał cztery spotkania, nie odnosząc zwycięstwa, dwukrotnie remisując i ponosząc dwie porażki.

Zdobył pięć bramek i stracił osiem.

Mimo to wyeliminowanie Manchesteru City stanowiło wielki sukces.

Widzew pokazał, że potrafi skutecznie przeciwstawić się uznanemu przeciwnikowi, ale jednocześnie przekonał się, jak wiele brakuje mu do regularnego rywalizowania z europejską czołówką.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.