WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Historia

Rozdział XII. Sezon 1974/1975. Widzew walczy o ekstraklasę

Historyczna fotografia drużyny Widzewa po awansie do I ligi w 1975 roku. Źródło: oficjalna strona Widzewa Łódź. Latem 1974 roku Widzew rozpoczął sezon, który miał odmienić dalszą historię klubu.

Dodano: 8.10.2026

Sześć lat wcześniej RTS zajmował szóstą pozycję w czwartej lidze. Teraz był jednym z kandydatów do wywalczenia awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.

Nie był jednak jedynym pretendentem.

Bardzo silną drużynę posiadała Lechia Gdańsk. O pierwszą lokatę zamierzały walczyć również Motor Lublin, Zawisza Bydgoszcz i Zagłębie Wałbrzych.

W tamtym okresie w drugiej lidze przyznawano dwa punkty za zwycięstwo, a jeden za remis. Nawet niewielka strata punktowa mogła więc mieć duże znaczenie dla końcowej klasyfikacji.

17 sierpnia 1974 roku – nieudana inauguracja

Pierwsze spotkanie sezonu Widzew rozegrał na własnym boisku ze Stoczniowcem Gdańsk.

Mecz zakończył się porażką 0:1.

Dla drużyny aspirującej do awansu było to nieudane rozpoczęcie rozgrywek.

Jednak jeden wynik nie przesądzał jeszcze o możliwościach całego zespołu.

Jezierski musiał przygotować piłkarzy do długiego sezonu, w którym liczyła się nie tylko jakość gry z najsilniejszymi przeciwnikami, ale przede wszystkim systematyczne zdobywanie punktów.

Jesień. Tworzenie zespołu zdolnego do awansu

Widzew stopniowo odzyskiwał pozycję w tabeli.

Ważną rolę odgrywali piłkarze, którzy wcześniej uczestniczyli w budowaniu drużyny drugoligowej.

Z zachowanego protokołu meczu wyjazdowego z Bałtykiem Gdynia, rozegranego 18 listopada 1974 roku, znamy przykładowe ustawienie drużyny:

Wiesław Surlit – Wiesław Chodakowski, Paweł Janas, Janusz Kubicki, Andrzej Możejko – Janusz Haren, Zdzisław Kostrzewiński, Andrzej Lewandowski, Andrzej Pyrdoł – Tadeusz Gapiński, Andrzej Grębosz.

Trenerem był Leszek Jezierski.

Spotkanie zakończyło się porażką Widzewa 0:1.

Skład pokazuje, jak ważną rolę pełnili zawodnicy, którzy później zostali częścią pierwszoligowego Widzewa.

Nie było jeszcze Zbigniewa Bońka, który trafił do klubu dopiero po wywalczeniu awansu.

Wiosna 1975. Lechia rzuca wyzwanie

Po zimowej przerwie rywalizacja o pierwsze miejsce stała się coraz bardziej zacięta.

Lechia Gdańsk przystąpiła do rundy wiosennej po przygotowaniach prowadzonych między innymi w bułgarskim Słonecznym Brzegu.

W kwietniu gdańszczanie odrobili znaczną część strat do Widzewa.

Dwudziestego szóstego kwietnia Lechia pokonała Motor Lublin 3:2, mimo że w trakcie spotkania przegrywała już 0:2.

Po tym zwycięstwie traciła do Widzewa zaledwie jeden punkt.

sezon 1974/75

3 maja 1975. Bezpośrednie starcie pretendentów

II LIGA • 3 MAJA 1975

Lechia Gdańsk 1:1 Widzew Łódź

Spotkanie na stadionie przy ulicy Traugutta w Gdańsku.


1974/75 II Liga - Gr. północna

Dla obu drużyn był to jeden z najważniejszych meczów sezonu.

Według historycznego opracowania Lechii gospodarze mieli przewagę w grze, lecz Widzew zdołał zdobyć bramkę w końcowej fazie spotkania.

Gdy wydawało się, że łodzianie wywiozą z Gdańska komplet punktów, wyrównał Matuszewski, wykorzystując okazję po dośrodkowaniu.

Mecz zakończył się remisem.

sezon 1974/75

Rezultat sprawił, że walka o awans pozostała otwarta.

Widzew nie zdołał wyeliminować najważniejszego rywala z rywalizacji, ale też nie poniósł porażki, która mogłaby zmienić układ sił na szczycie tabeli.

31 maja. Porażka w Olsztynie

Jednym z najtrudniejszych momentów sezonu był wyjazd do Olsztyna.

Widzew przegrał ze Stomilem 0:2.

Lechia wykorzystała potknięcie rywala, pokonując na wyjeździe Zawiszę Bydgoszcz 1:0.

Według opracowania historycznego gdańskiego klubu pozwoliło jej to dogonić Widzew w tabeli.

15 czerwca. Ważne zwycięstwo w Świdniku

Przedostatnią kolejkę Widzew rozegrał na wyjeździe z Avią Świdnik.

RTS wygrał 2:0.

Lechia w tym samym terminie zremisowała na wyjeździe z Ursusem Warszawa 1:1.

Przed ostatnią kolejką Widzew miał 40 punktów, natomiast Lechia 39.

W praktyce oznaczało to, że zwycięstwo nad Bałtykiem Gdynia zapewni drużynie Leszka Jezierskiego pierwsze miejsce bez oglądania się na wynik gdańszczan.

Losy awansu miały rozstrzygnąć się na własnym stadionie.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.