Na Anfield przygotowywano się do spotkania, które miało pokazać, czy angielska drużyna potrafi odwrócić niekorzystny wynik.
Widzew nie mógł ograniczyć się wyłącznie do obrony.
Zdobycie bramki na wyjeździe znacznie komplikowało sytuację Liverpoolu, ponieważ obowiązywała zasada goli wyjazdowych.
Liverpool – Widzew 3:2
ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU EUROPY • 16.03.1983
Liverpool FC 3:2 Widzew Łódź
Do przerwy 1:1 • Anfield
Bramki:
1:0 – Phil Neal, 15. minuta, rzut karny
1:1 – Mirosław Tłokiński, 35. minuta, rzut karny
1:2 – Włodzimierz Smolarek, 53. minuta
2:2 – Ian Rush, 80. minuta
3:2 – David Hodgson, 90. minuta
15. minuta. Liverpool otwiera wynik
Pierwszą bramkę zdobył Phil Neal, wykorzystując rzut karny.
Anglicy objęli prowadzenie i potrzebowali jeszcze jednego gola do wyrównania stanu dwumeczu.
Presja na RTS była ogromna.
Liverpool rozgrywał mecz na własnym stadionie, a publiczność oczekiwała awansu.
35. minuta. Tłokiński z rzutu karnego
W trzydziestej piątej minucie Widzew również otrzymał jedenastkę.
Do piłki podszedł Mirosław Tłokiński.
Wykorzystał rzut karny i doprowadził do remisu.
Przy stanie 1:1 Liverpool musiał zdobyć już co najmniej trzy kolejne bramki, aby awansować, ponieważ Widzew miał trafienie na wyjeździe.
53. minuta. Smolarek daje prowadzenie
Na początku drugiej połowy Widzew przeprowadził kontratak, który zakończył się bramką Włodzimierza Smolarka.
RTS prowadził na Anfield 2:1.
W całym dwumeczu wynik wynosił 4:1 dla łodzian.
Liverpool znalazł się w sytuacji niemal beznadziejnej.
Ostatni napór Anglików
W osiemdziesiątej minucie Ian Rush wyrównał na 2:2.
W końcowych minutach David Hodgson zdobył trzecią bramkę dla gospodarzy.
Liverpool wygrał 3:2.
Ale było za późno.
Widzew utrzymał awans, wygrywając dwumecz 4:3.
Półfinał Pucharu Europy
ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU EUROPY 1982/1983
02.03.1983Widzew – Liverpool
2:0
16.03.1983Liverpool – Widzew3:2
Awans Widzewa po zwycięstwie 4:3 w dwumeczu
Był to największy europejski sukces Widzewa w całym dwudziestym wieku.
Łódzka drużyna znalazła się w najlepszej czwórce Pucharu Europy.
Co więcej, dokonała tego już bez Zbigniewa Bońka, który latem 1982 roku odszedł do Juventusu.
Reakcje na Anfield
Materiały PZPN przywołują relacje, według których angielscy kibice docenili występ polskiej drużyny, a po końcowym gwizdku oklaskiwali piłkarzy Widzewa.
Opisano również historię pamiątkowych nakryć głowy otrzymanych od angielskich policjantów.
To interesujące wspomnienia dotyczące recepcji sukcesu, lecz ich szczegóły należy rozpatrywać jako przekazy historyczne, a nie zastępstwo dokumentacji meczowej.
Niezależnie od anegdot fakt pozostaje bezsporny.
Widzew wyeliminował Liverpool.
Jeden z najlepszych klubów Europy odpadł po dwumeczu z mistrzem Polski.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.