WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Historia

Rozdział XV. Lato 1975. Widzew przygotowuje się do nowej epoki

Awans nie oznaczał zakończenia pracy Jezierskiego i klubowych działaczy.

Dodano: 8.10.2026

Przeciwnie.

Po zdobyciu mistrzostwa drugiej ligi konieczne stało się wzmocnienie drużyny.

Przypominano sobie rok 1948, kiedy Widzew awansował do elity, lecz po jednym sezonie opuścił ją z ostatniego miejsca.

W 1975 roku klub zamierzał uniknąć powtórzenia tej historii.

Nowy bramkarz – Stanisław Burzyński

Jednym z zawodników, którzy pojawili się latem w Widzewie, był Stanisław Burzyński.

Został podstawowym bramkarzem w rozpoczynających się rozgrywkach najwyższej ligi.

W inauguracyjnym meczu sezonu 1975/1976 przeciwko Pogoni Szczecin wystąpił od pierwszej minuty.

Henryk Dawid i pozostali piłkarze

Wśród letnich wzmocnień wymieniano także Henryka Dawida, Ryszarda Kowenickiego i Zdzisława Rozborskiego.

Ich dołączenie do Widzewa zwiększało możliwości wyboru składu.

Należy jednak uważać, by nie utożsamiać wszystkich transferów przeprowadzonych w roku kalendarzowym 1975 z kadrą, która wywalczyła awans w czerwcu.

Były to dwa różne etapy: końcówka drugoligowego sezonu i przygotowania do późniejszej rywalizacji w ekstraklasie.

Zbigniew Boniek. Transfer, który zmienił przyszłość klubu

Latem 1975 roku z Zawiszy Bydgoszcz do Widzewa trafił dziewiętnastoletni Zbigniew Boniek.

Nie był wtedy jeszcze gwiazdą reprezentacji Polski ani piłkarzem znanym na europejskich stadionach.

Widzew pozyskiwał młodego zawodnika o dużych możliwościach, który dopiero rozpoczynał poważną karierę.

Jak doszło do transferu?

W późniejszych opowieściach powtarza się historia konfliktu między Bońkiem a Zdzisławem Krzyszkowiakiem, mistrzem olimpijskim w biegu na trzy tysiące metrów z przeszkodami.

Według tej relacji po jednym ze słabszych spotkań Zawiszy Krzyszkowiak miał publicznie zakwestionować ambicję zawodnika.

Boniek zareagował na krytykę, a napięta atmosfera miała przyczynić się do jego odejścia z Bydgoszczy.

Historię tę przytaczają klubowe i dziennikarskie opracowania, jednak dokładne wypowiedzi obu stron wymagają sprawdzenia we współczesnej wydarzeniu prasie.

Nie powinniśmy więc odtwarzać dosłownych dialogów bez wiarygodnego zapisu.

Kto zapłacił za Bońka?

Jedną z najbardziej rozpowszechnionych anegdot jest opowieść, według której część zawodników Widzewa dołożyła własne pieniądze do pierwszej raty transferowej.

Występuje ona w kronikach kibicowskich i późniejszych wspomnieniach.

Nie udało się jednak w tej kwerendzie dotrzeć do dokumentu finansowego potwierdzającego dokładną kwotę i udział poszczególnych piłkarzy.

Dlatego należy ją traktować jako przekaz wspomnieniowy, a nie zweryfikowane rozliczenie transferowe.

Boniek nie wywalczył awansu w 1975 roku

To niezwykle ważne sprostowanie popularnego uproszczenia.

Zbigniew Boniek dołączył do Widzewa po zakończeniu sezonu 1974/1975.

Nie uczestniczył zatem w trzydziestu spotkaniach, które zapewniły RTS mistrzostwo grupy północnej drugiej ligi.

Jego pierwszy mecz w Widzewie miał miejsce 16 sierpnia 1975 roku przeciwko Szombierkom Bytom.

Łodzianie przegrali 1:3.

Boniek stał się ważnym uczestnikiem następnego etapu rozwoju klubu — umacniania pozycji w ekstraklasie, walki o medale oraz późniejszych sukcesów europejskich.

Pierwszy mecz po powrocie do ekstraklasy

Drugiego sierpnia 1975 roku Widzew rozpoczął nowy sezon od spotkania z Pogonią Szczecin.

Mecz rozegrano na stadionie ŁKS, ponieważ obiekt Widzewa przechodził modernizację.

RTS przegrał 0:2.

Według protokołu historycznego spotkanie obejrzało około dwudziestu pięciu tysięcy widzów.

Nie był to wymarzony początek, ale historia szybko miała pokazać, że Widzew z 1975 roku był znacznie lepiej przygotowany do uczestnictwa w najwyższej lidze niż zespół z 1948 roku.

Pierwsze wielkie zwycięstwo przyszło już cztery dni później.

Szóstego sierpnia RTS pokonał ŁKS 2:1 po dwóch bramkach Tadeusza Błachny, odniesionych w drugiej połowie derbów.

Było to pierwsze ligowe zwycięstwo Widzewa nad ŁKS na najwyższym szczeblu rozgrywek.

W tym miejscu rozpoczyna się historia kolejnego tomu.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.