Ludzie, którzy podjęli próbę odbudowy
W kronice WidzewToMy wymieniono:
Józefa Dorynia,
Mariana Malinowskiego,
Jana Marciniaka,
Jana Skibińskiego,
Jerzego Służewskiego.
Osoby te miały odegrać ważną rolę w przeciwdziałaniu dalszemu osłabieniu klubu i odbudowie jego struktur.
Ich dokładny podział obowiązków wymaga jednak odtworzenia na podstawie protokołów zebrań.
Nie należy traktować tej listy jako kompletnego wykazu wszystkich osób uczestniczących w ratowaniu Widzewa.
Listopad 1955 – nowy zarząd
Według klubowej kroniki w listopadzie 1955 roku wybrano nowe władze.
Prezesem został Józef Doryń.
Organizacja zaczęła ponownie odwoływać się do robotniczej tradycji Widzewa, a w części opracowań pojawia się nazwa Robotniczy Klub Sportowy Widzew.
Doryń pozostał na stanowisku prezesa aż do maja 1969 roku.
Oznaczało to czternaście lat kierowania klubem w czasie, gdy RTS stopniowo wychodził z najtrudniejszego powojennego kryzysu.
Czy Widzew rzeczywiście był bliski likwidacji?
Popularne historie przedstawiają rok 1955 jako moment, w którym klub o mało nie przestał istnieć.
Jest to możliwy opis skali kryzysu, ale dla pełnej rekonstrukcji konieczne byłoby ustalenie, czy istniał konkretny projekt rozwiązania organizacji, kto go przygotował i jakie decyzje formalnie podjęto.
Wykorzystana kronika nie przytacza dokumentu administracyjnego nakazującego likwidację.
Dlatego należy rozróżnić rzeczywisty kryzys organizacyjny od formalnej decyzji o likwidacji, której w tym opracowaniu nie udało się potwierdzić.
Sezon 1955
W zestawieniu WidzewToMy drużyna zajmuje ósme miejsce w łódzkiej klasie A.
Inna baza historyczna podaje dziewiątą lokatę.
Ta rozbieżność także wymaga sprawdzenia w zatwierdzonej tabeli końcowej.
Najważniejsze w roku 1955 nie było jednak miejsce w tabeli.
Była nim odbudowa kierownictwa i odzyskanie inicjatywy przez ludzi związanych z tradycją klubu.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.