Szkoleniowiec Widzewa Łódź rozpoczął od oceny pracy wykonanej podczas przerwy reprezentacyjnej. Dodatkowy czas pozwolił sztabowi przeprowadzić większą liczbę treningów, a do zajęć pierwszej drużyny włączono także zawodników rezerw i akademii.
- "Takim podsumowaniem będzie na pewno nasza dyspozycja z Piastem. Zyskaliśmy dodatkowy czas na pracę. Zawodnicy, którzy nie pojechali na reprezentację, pracowali na dobrym poziomie. Zwiększyliśmy liczbę jednostek treningowych. Trzeba też pochwalić zawodników z drugiego zespołu i akademii, którzy dołączyli do nas i stali się ważną częścią drużyny na tę trzytygodniową przerwę. Pokazali dużą ambicję i chęć walki o coś, a nie tylko o to, żeby przyjść na trening."
Dobre wiadomości dotyczą również sytuacji zdrowotnej zespołu. Większość piłkarzy będzie dostępna na niedzielny mecz, a reprezentanci wrócili do Łodzi bez urazów. Nieobecni pozostają zawodnicy leczący długotrwałe kontuzje, a także Paulinho.
- "Sztab medyczny wykonał bardzo dobrą pracę. Dzisiaj praktycznie poza tymi dłuższymi kontuzjami, które są, i Paulinho na ten moment, wszyscy są do dyspozycji na najbliższy mecz. Piłkarze po reprezentacjach wrócili bez urazów, więc to też jest duży plus. Wczoraj praktycznie byliśmy już w komplecie. Wszystko idzie w miarę z planem i mam nadzieję, że uda się to domknąć dobrym spotkaniem w Gliwicach."
Jednym z najważniejszych elementów ostatnich tygodni było wdrażanie koncepcji szkoleniowej Mateusza Stolarskiego. Trener pozytywnie ocenia umiejętności techniczno-taktyczne swoich podopiecznych, choć nie ukrywa, że wiele pracy poświęcono również budowaniu odpowiedniej atmosfery i współpracy na boisku. Szczególne znaczenie miały wnioski wyciągnięte po sparingu z Górnikiem Łęczna.
- "Poziom techniczno-taktyczny zespołu uważam za dobry, przez co jak coś proponujemy, to zawodnicy są w stanie przyswoić to i od razu wykonać. Jeśli chodzi o budowanie team spiritu, o którym wspominałem dość dosadnie po meczu z Łęczną, też wykonaliśmy pracę. Czasem takie sytuacje i mecze są potrzebne, aby wyciągnąć odpowiednie wnioski. Mam nadzieję, że piłkarze wzięli sobie do serca to, co chciałem przekazać, i pokażemy tę drużynowość."
W niedzielę na przeciwległej ławce trenerskiej zasiądzie Daniel Myśliwiec, którego filozofia futbolu jest doskonale znana obecnemu opiekunowi widzewiaków. Jednym z charakterystycznych elementów gry Piasta Gliwice jest pressing, na który łodzianie przygotowywali się podczas treningów.
- "Jest jasne i klarowne, w jaki futbol wierzy trener Myśliwiec i jak chce grać. Staraliśmy się zrobić wszystko, żeby piłkarze czuli się przygotowani do tego spotkania. Między innymi rozmawialiśmy o sposobie pressingu Piasta."
Stolarski zwrócił również uwagę na drogę, jaką przebyli gliwiczanie pod wodzą Myśliwca. W jego ocenie gospodarze niedzielnego spotkania potrafili przezwyciężyć trudniejszy okres, a stabilizacja kadry i sztabu szkoleniowego pozwoliła im zbudować solidne fundamenty zespołu. Szkoleniowiec dostrzega w tym przykład dla własnej drużyny, która również potrzebuje przełamania i większej stabilizacji.
Ciekawie zapowiada się walka o miejsca w podstawowej jedenastce Widzewa. Zmiana szkoleniowca oraz trzytygodniowa przerwa otworzyły nowe możliwości przed zawodnikami, którzy dotychczas otrzymywali mniej szans na grę.
- "Na pewno trochę rywalizacja otworzyła się na nowo i to widać. Zawodnicy, którzy do tego momentu grali mniej, dostali trochę taką świeżość poprzez samą zmianę trenera. Są pozycje, na których podjęto rywalizację. Dzisiaj zawodnicy czują, że ta rywalizacja jest otwarta. Wiadomo, nie można też odwrócić wszystkiego do góry nogami, ale są pozycje, nad którymi się zastanawiamy."
Szkoleniowiec zaznaczył przy tym, że nie zawsze konieczna jest zmiana wyjściowego składu. Duże znaczenie mogą mieć również zawodnicy wchodzący z ławki rezerwowych. Jako przykład wskazał spotkanie z Legią Warszawa, w którym przeprowadzone zmiany pozytywnie wpłynęły na grę drużyny.
Nie oznacza to jednak rewolucji w ustawieniu zespołu. Sztab szkoleniowy przygotowywał alternatywne rozwiązania taktyczne, które mogą zostać wykorzystane w zależności od przebiegu spotkania.
- "Większych zmian nie będzie, ale są pewne nowe rotacje, które mogą wyniknąć z dynamiki gry, więc trenowaliśmy też inne rozwiązania."
Jedno z pytań dotyczyło możliwości jednoczesnego wystawienia dwóch napastników. Stolarski nie wykluczył wariantu, w którym na murawie znajdą się zarówno Karol Świderski, jak i Sebastian Bergier.
- "Świderski i Bergier mogą być w tym samym czasie na boisku, jeśli o to pan dokładnie pyta."
Gotowy do niedzielnego spotkania jest również Juljan Shehu. Szkoleniowiec potwierdził, że albański pomocnik jest zdrowy i może wystąpić przeciwko Piastowi.
Podczas konferencji nie zabrakło wątku znajomości Stolarskiego z Danielem Myśliwcem. Obaj trenerzy współpracowali wcześniej w Stali Rzeszów, z którą wywalczyli awans do I ligi. Obecny szkoleniowiec Widzewa nie ukrywa, że ten etap miał duże znaczenie dla jego rozwoju zawodowego.
- "Od Daniela dużo wiedzy zaczerpnąłem. Byłem wtedy na takim etapie wprowadzania siebie do piłki seniorskiej jako trenera, więc na pewno cenię sobie ten czas. Cieszę się, że się spotkamy i będziemy mogli porozmawiać na żywo."
Współpraca obu szkoleniowców rozpoczęła się po wcześniejszej znajomości nawiązanej podczas jednego z kursów skautingowych. Stolarski dołączył następnie do sztabu Myśliwca w Stali Rzeszów. Jak sam przyznał, zdobyte wówczas doświadczenie oraz ofensywna filozofia gry obecnego szkoleniowca Piasta miały istotny wpływ na jego dalszą drogę trenerską.
Kolejnym tematem było ewentualne powiększenie sztabu szkoleniowego. Stolarski potwierdził, że prowadzone są rozmowy dotyczące zatrudnienia dodatkowego specjalisty odpowiedzialnego za przygotowanie motoryczne. Jednocześnie zaznaczył, że nie zamierza dokonywać pochopnych zmian wśród dotychczasowych współpracowników.
- "Nie chciałbym mówić nazwiskami. Ten sztab, który zastałem w Łodzi, dostał szansę. Nie jestem osobą, która chce w pierwszej kolejności wywracać wszystko do góry nogami. Jestem w stałym kontakcie z członkami sztabu i rozmawiamy o tym, co jest dobrze, co jest źle i czego oczekuję. Jeśli chodzi o dodatkową osobę, zdradzę, że chodzi o trenera przygotowania motorycznego. Na ten moment muszą się strony dogadać, żeby do takiego przejścia doszło."
Niedzielne starcie będzie dla czerwono-biało-czerwonych pierwszym ligowym sprawdzianem po intensywnym okresie pracy. Dodatkowe jednostki treningowe, poprawa sytuacji zdrowotnej oraz większa rywalizacja w zespole mają pomóc łodzianom w powrocie na zwycięską ścieżkę. Czy trzy tygodnie pracy przyniosą oczekiwany efekt, okaże się już w Gliwicach.
Spotkanie Piasta Gliwice z Widzewem Łódź odbędzie się w niedzielę, 11 października, o godzinie 14:45, w ramach 10. kolejki Ekstraklasy. Arbitrem głównym będzie Jarosław Przybył z Kluczborka.
Źródło: briefing prasowy z 9 października 2026 roku.
Komentarze
0Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.