WIDZEW ŁÓDŹ TO WIĘCEJ NIŻ KLUB, WIĘCEJ NIŻ HISTORIA. TO TRADYCJA, DUMA, CHARAKTER I WIERNOŚĆ, KTÓRE ŁĄCZĄ POKOLENIA. CZERWONO-BIAŁO-CZERWONI NA ZAWSZE! 10.10.2026
Aktualności

Widzew szuka przełamania w Gliwicach. Na drodze łodzian stanie zespół Daniela Myśliwca

Po ponad trzech tygodniach przerwy piłkarze Widzewa Łódź wracają do walki o ligowe punkty. W niedzielę, 11 października, czerwono-biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Piastem Gliwice, prowadzonym przez doskonale znanego w Łodzi Daniela Myśliwca. Dla zespołu Mateusza Stolarskiego będzie to okazja do zakończenia serii spotkań bez zwycięstwa, a zarazem pierwszy ligowy sprawdzian po dłuższym okresie pracy pod wodzą nowego szkoleniowca.

Dodano: 9.10.2026

Widzew przystępuje do dziesiątej kolejki Ekstraklasy z dziewięcioma punktami zdobytymi w dziewięciu spotkaniach. Przed sobotnimi meczami łodzianie zajmowali dwunaste miejsce w tabeli, mając na koncie jedno zwycięstwo, sześć remisów i dwie porażki. Bilans bramkowy zespołu wynosi 13:13. Szczególną uwagę zwraca liczba spotkań zakończonych podziałem punktów. Żadna inna drużyna nie remisowała w obecnym sezonie częściej od Widzewa, a tak duża liczba nierozstrzygniętych meczów utrudnia łodzianom awans w ligowej klasyfikacji.

Ostatnie pięć ligowych występów czerwono-biało-czerwonych przyniosło cztery remisy i jedną porażkę. Widzew podzielił się punktami ze Śląskiem Wrocław (3:3), przegrał u siebie z Lechem Poznań (2:3), a następnie bezbramkowo zremisował z Radomiakiem Radom. Kolejne dwa spotkania również nie przyniosły zwycięstwa. Łodzianie zremisowali na wyjeździe z Legią Warszawa (1:1), a później zakończyli mecz z Wieczystą Kraków wynikiem 2:2. Ostatnią ligową wygraną odnieśli 9 sierpnia, pokonując w Białymstoku Jagiellonię 2:0. Od tamtej pory nie zdołali sięgnąć po komplet punktów. Dodatkowym rozczarowaniem było odpadnięcie z Pucharu Polski po porażce z Koroną Kielce.

Nieco inaczej wygląda sytuacja Widzewa w spotkaniach wyjazdowych. Łodzianie rozegrali dotychczas cztery mecze poza własnym stadionem i pozostają niepokonani. Zwycięstwo nad Jagiellonią oraz remisy z Wisłą Płock, Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa przyniosły łącznie sześć punktów. To wyraźny kontrast w porównaniu z wynikami osiąganymi przy Piłsudskiego, gdzie czerwono-biało-czerwoni wciąż czekają na pierwszą ligową wygraną w obecnym sezonie.

Wrześniowa zmiana szkoleniowca miała pomóc drużynie w poprawie wyników. Aleksandara Vukovicia zastąpił Mateusz Stolarski, który rozpoczął pracę od remisów z Legią i Wieczystą. Następnie otrzymał ponad trzy tygodnie na lepsze poznanie zawodników, przeanalizowanie dotychczasowych problemów i wdrożenie własnych rozwiązań. W tym czasie Widzew rozegrał dwa spotkania kontrolne. Najpierw zremisował z Górnikiem Łęczna 2:2, odrabiając dwubramkową stratę, a następnie pokonał trzecioligowy Star Starachowice 6:0 w meczu zorganizowanym z okazji stulecia gospodarzy. W drugim ze sparingów po dwa trafienia zanotowali Fran Álvarez i Sebastian Bergier.

Podczas piątkowej konferencji prasowej Stolarski podkreślał, że dodatkowy okres treningowy został dobrze wykorzystany. Szkoleniowiec zwiększył liczbę jednostek treningowych, koncentrując się między innymi na organizacji gry i współpracy między zawodnikami. Zwrócił również uwagę na większą konkurencję o miejsce w wyjściowej jedenastce. „Rywalizacja otworzyła się na nowo” - przyznał trener Widzewa, zaznaczając, że piłkarze, którzy dotychczas występowali rzadziej, otrzymali nowy impuls do walki o skład.

Niedzielny rywal łodzian zgromadził dotychczas trzynaście punktów w dziewięciu spotkaniach. Piast odniósł cztery zwycięstwa, zanotował jeden remis i poniósł cztery porażki. Przed sobotnimi meczami gliwiczanie zajmowali dziewiąte miejsce w tabeli. Ich bilans bramkowy wynosił 16:15. Drużyna Daniela Myśliwca rozpoczęła sezon nierówno, ale z czasem zaczęła osiągać zdecydowanie lepsze rezultaty. Po remisie z Legią Warszawa (1:1) przyszły trzy kolejne zwycięstwa: wyjazdowe z Motorem Lublin (2:0), domowe z GKS Katowice (3:0) oraz ponownie na obcym terenie z Radomiakiem Radom (2:0). Dobrą serię przerwała dopiero porażka z Pogonią Szczecin (1:2).

W pięciu ostatnich spotkaniach ligowych Piast zdobył dziesięć punktów, strzelając dziewięć goli i tracąc cztery. Szczególnie wartościowa była seria trzech kolejnych zwycięstw bez straty bramki. Pokazała ona, że gliwiczanie potrafią łączyć skuteczną ofensywę z odpowiedzialną grą w defensywie. Jednocześnie ich bilans na własnym stadionie pozostaje daleki od idealnego. W pięciu meczach przed własną publicznością Piast dwukrotnie wygrał, raz zremisował i poniósł dwie porażki. Zdobył w nich dwanaście bramek, ale stracił aż dziesięć. Spotkania z Wisłą Kraków, zakończone zwycięstwem 4:3, oraz Wieczystą, przegrane 3:4, pokazały, że w Gliwicach nie brakuje meczów obfitujących w sytuacje podbramkowe.

Jednym z najgroźniejszych zawodników gospodarzy jest Leandro Sanca, który zdobył już cztery ligowe bramki. Istotną rolę w ofensywie odgrywa również Hugo Vallejo, mający na koncie trzy trafienia. Ważnymi postaciami zespołu pozostają także Jakub Łabojko, Quentin Boisgard oraz doświadczony obrońca Jakub Czerwiński. Gliwiczanie dysponują piłkarzami potrafiącymi wykorzystywać wolne przestrzenie w defensywie przeciwnika, dlatego Widzew będzie musiał zwrócić szczególną uwagę na organizację gry po stracie piłki.

Jednym z kluczowych zadań łodzian będzie ograniczenie liczby sytuacji stwarzanych przez ofensywnych zawodników gospodarzy. Równie istotna okaże się jednak poprawa jakości własnych akcji. Choć trzynaście zdobytych bramek nie jest szczególnie niepokojącym wynikiem, statystyki celności strzałów wskazują na problemy z wykańczaniem ataków. W pierwszych dziewięciu kolejkach zaledwie 28,5 procent uderzeń widzewiaków trafiało w światło bramki. To najgorszy rezultat spośród wszystkich osiemnastu drużyn Ekstraklasy. Większa precyzja w końcowej fazie akcji może mieć duże znaczenie w starciu z rywalem, który również miewa problemy z zachowaniem szczelnej defensywy.

Interesująco przedstawia się historia bezpośredniej rywalizacji obu klubów. Widzew wygrał pięć ostatnich ligowych spotkań z Piastem. Najświeższe starcie odbyło się 23 maja tego roku w Łodzi i zakończyło zwycięstwem gospodarzy 2:1. Bramki dla czerwono-biało-czerwonych zdobyli Ángel Baena i Mariusz Fornalczyk, natomiast dla gliwiczan trafił Hugo Vallejo. Wcześniej, 28 listopada 2025 roku, widzewiacy wygrali w Gliwicach 2:0. Takim samym wynikiem zakończyła się ich poprzednia wizyta na stadionie Piasta, 28 marca 2025 roku. Dwa wcześniejsze pojedynki, rozegrane w Łodzi we wrześniu i kwietniu 2024 roku, również padły łupem Widzewa, który w obu przypadkach zwyciężył 1:0.

Ostatniej porażki w bezpośredniej rywalizacji łodzianie doznali 29 września 2023 roku, kiedy Piast wygrał u siebie 3:2. Od tamtego spotkania czerwono-biało-czerwoni zdobyli w pięciu pojedynkach komplet piętnastu punktów, strzelając osiem bramek i tracąc tylko jedną. Korzystna seria może dodawać widzewiakom pewności siebie, choć niedzielny mecz zostanie rozegrany w innych okolicznościach, z nowymi szkoleniowcami i częściowo zmienionymi kadrami.

Przed wyjazdem do Gliwic trener Stolarski przekazał stosunkowo optymistyczne informacje dotyczące sytuacji kadrowej. Według jego piątkowej wypowiedzi zawodnicy wracający ze zgrupowań reprezentacji narodowych nie zgłosili nowych urazów. Poza wcześniej kontuzjowanymi piłkarzami oraz Paulinho, który nadal zmaga się z problemami zdrowotnymi, pozostali mają być do dyspozycji szkoleniowca. Wśród zawodników przechodzących długotrwałą rehabilitację znajdują się Szymon Czyż, Carlos Isaac i Lukas Lerager. W Piaście od dłuższego czasu niedostępny pozostaje natomiast słowacki bramkarz František Plach, który w marcu doznał poważnego urazu kolana.

Dodatkowego znaczenia niedzielnemu spotkaniu nadaje rywalizacja szkoleniowców. Daniel Myśliwiec w przeszłości prowadził Widzew, natomiast Mateusz Stolarski współpracował z nim w Stali Rzeszów. Obaj dobrze znają swoje podejście do futbolu. Obecny trener łodzian nie ukrywa, że współpraca z Myśliwcem odegrała istotną rolę w jego rozwoju zawodowym. Przed meczem zwrócił uwagę na sposób organizowania pressingu przez Piasta oraz postęp, jaki gliwiczanie poczynili po wcześniejszych problemach. Myśliwiec z kolei przyznał, że nie spodziewa się radykalnych zmian w grze Widzewa, choć przygotowuje swój zespół również na nowe rozwiązania przeciwnika. Podkreślał przy tym zaangażowanie zawodników po długiej przerwie od rozgrywek. „Głód gry, głód walki o ligowe punkty jest ogromny” - stwierdził szkoleniowiec gospodarzy.

Początek spotkania Piasta Gliwice z Widzewem Łódź zaplanowano na niedzielę, 11 października, na godzinę 14:45. Mecz odbędzie się na Stadionie Miejskim w Gliwicach im. Piotra Wieczorka przy ulicy Stefana Okrzei 20. Arbitrem głównym będzie Jarosław Przybył z Kluczborka, natomiast za system VAR odpowiadać będzie Piotr Urban. Transmisję na żywo przeprowadzi CANAL+ Sport 3, a spotkanie będzie dostępne również w serwisie streamingowym CANAL+.

Dla Widzewa wyjazd do Gliwic będzie ważnym sprawdzianem efektów pracy wykonanej podczas przerwy reprezentacyjnej. Łodzianie potrzebują nie tylko poprawy jakości gry, ale przede wszystkim zwycięstwa, które pozwoliłoby im zmniejszyć dystans do drużyn z górnej połowy tabeli. Piast przystąpi do rywalizacji z większym dorobkiem punktowym i lepszymi wynikami w ostatnich tygodniach. Dotychczasowe rezultaty wyjazdowe Widzewa oraz korzystna historia spotkań z gliwiczanami wskazują jednak, że podopieczni Mateusza Stolarskiego mają argumenty, by powalczyć o przełamanie niekorzystnej serii.

Komentarze

0

Prosimy o kulturalne komentarze. Wpisy obraźliwe, wulgarne lub naruszające dobre obyczaje będą usuwane.

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.